Na gorącym uczynku

Przyłapany.
Sfotografowany.
Nie wywinie się już od odpowiedzialności.
A może jednak?
No bo jak tu nie ulec urokowi tego futerkowca?




Pomalowana na niebiesko

15 komentarzy:

  1. Wywinie się. Urokowi nikt się nie oprze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też myślę, że się wywinie :P Strasznie miło ogląda się Twoje zdjęcia, więc więcej poproszę ;) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto by się złościł na te kocie cudo? Przecudowna i te oczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczy hipnotyzują. Słodziak owinął sobie wszystkich wokół pazurka. :-)

      Usuń
  4. Proszę i jeszcze jeden Łobuziak:), ale za lampeczki może się wywinie od kary :-))) Jakby co, to Baxtera sprawka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczy ma boskie, ładniejsze nawet od tych cudnych kocich lampeczek! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki, ile radości może dać jedna mała bombka!Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to się nie wywinie?! Nie czaruj Pańcia, nie czaruj... spójrz lepiej na te duże, niebieskie oczy ;) Ja też moim błękitnym oczkom zawsze wybaczam, nawet po połowie nieprzespanej nocy gdy wstaję o 7, a on w końcu kładzie się smacznie spać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj my też wybaczamy wiele. Pobudki o 4 rano, bo kotek głodny, albo się nudzi. :-)

      Usuń
  8. haha! i tak się wywinie ;) No kotka okrzyczysz? Gdzieee tam, nie da się :P Moje to samo, najpierw napsocą, a potem weź skarć takiego przytulańca... Ostatnio Misiek się czegoś wystraszył będąc akurat przy miskach z wodą. Podskoczył na wysokość prawie metra i obie miski (stojące na szafce z uwagi na 1,5 roczne ciekawe świata dziecko :P ) wylądowały z hukiem na podłodze. Miski w kawałkach, wszystko w wodzie, a kot jak by nigdy nic przysiadł na szafce, wielkie oczy, to jego popiskiwanie (on nie umie miauczeć) i fruu barankiem we mnie :D

    OdpowiedzUsuń