Na wysokościach, czyli koci park linowy

    Nad zakupem półek dla kotów myślałam już jakiś czas. I na myśleniu się kończyło.
W końcu podjęłam "męską" decyzję, przeanalizowałam domowy budżet i zamówiłam komplet dwóch półek
i kładkę.
 Pancio stanął na wysokości zadania i od razu przywiesił park linowy swoim pupilkom. Hektor już podczas montażu  hasał pod sufitem ja baranek na halach, nie kryjąc swojego zachwytu.
Teraz śpi każdej nocy na najwyższej kondygnacji pod sufitem.
Dziubul z wielką rezerwą podchodził do wynalazku wiszącego na ścianie. Bał się tam wskoczyć.
Jeśli siedział na którejś z półek, to tylko dlatego, że został tam przez nas wsadzony.
Jednak dziś, po tygodniu wymierzania odległości i kalkulowania przez kocią główkę, czy siła nacisku ciała niebieskiego na powierzchnię półki podczas skoku nie będzie za duża, Bax sam zdobył pierwsze piętro. 
Duma malowała się na jego pysiu.
Co do jakości półek, to są świetnie wykonane i bardzo ładnie komponują się z resztą mebli.
Każda z nich ma przymocowany dywanik, aby kocie łapki nie ślizgały się, a pazurki miały dobrą przyczepność podczas skoków.
Kolor można wybrać sobie ze wzornika udostępnionego na stronie producenta.
W swojej ofercie sklep posiada jeszcze wiele innych modeli półek, schodków, budek potrzebnych
do stworzenia przestrzeni kotom, które jak wiemy, uwielbiają wysokość.
U nas zestaw zawisł w sypialni. Po obu stronach jest miejsce na wejście i zejście ze ściennej ścieżki, choć patrząc na jej rozplanowanie, doszłam do wniosku, że przydałby się jeszcze jeden mały stopień specjalnie
dla Baxterka, bo jego zacne cztery literki ważą ciut więcej niż do tej pory i czasem mają problem
z zejściem z półki przy oknie.
Zakup uważam za udany i polecam sklep Szary design.
   Co do przestrzeni w salonie, to koty mają udostępnione półki w szafie indeco i kiedy tylko zasygnalizują nam, ze chcą tam wskoczyć, otwieramy ją. Heko zaanektował sobie górne kondygnacje, Baxterek te niższe.

Czy Wasze kociaste też zdobywają szczyty w  domach?














 

Pomalowana na niebiesko

24 komentarze:

  1. Świetne te półeczki ,a kotki pięknie się prezentują :-))
    U nas koty mają jedną półkę i bardzo ją lubią. Ale jedna śruba się luzuje i półka chce odpaść od ściany :/
    Pańcio naprawia ,a za chwilę znowu to samo , ech ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Mam nadzieja, że u nas półki wytrzymają, bo z każdym dniem kotki się rozkręcają i hasają po nich beztrosko.

      Usuń
  2. Wygląda to wspaniale, jestem pewna, że mój Elmo by pokochał ten koci plac zabaw :) Niestety, jeszcze pewnie długo długo będziemy w wynajmowanym mieszkaniu, więc staram się zapewniać mu rozrywki i ciekawe miejsca w inny możliwy sposób. Tak z ciekawości (oczywiście nie pytam o szczegółowe kwoty), był to duży wydatek?
    Pozdrawiamy serdecznie Was i Wasze przepiękne futerka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, też nie chcieliśmy za bardzo niszczyć ścian. Organizowałam wtedy kotom przestrzeń na meblach i drapaku. Odkąd mieszkamy na swoim, temat półek wrócił jak bumerang. Długo się do nich przymierzałam. Wydatek średni, jednak myślę, że wygospodarowanie pieniędzy się opłaciło, bo koty są szczęśliwe. Dziś mieliśmy pobudkę spod sufitu. Zerknij na stronę producenta "Szary design" tam są podane ceny.

      Usuń
  3. Super pomysł na zapewnienie kociakom wyższych partii do obserwacji otoczenia :-). U mnie z braku miejsca coś takiego by się nie sprawdziło, choć domyślam się, że koty byłyby wniebowzięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na pewno byłyby szczęśliwe. Ale myślę, że Twoje koty nie mają na co narzekać, bo miejscówek na pewno u Was mnóstwo.

      Usuń
  4. Bardzo fajne mebelki! :)
    Moje koty bardzo często siedzą na wysokościach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne to jest. U mnie Claire- Genevieve wyskakuje na szafę i potem stamtąd skacze na klawiaturę, co mnie trochę wkurza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam nad zrobieniem dojścia na szafę. Ale potrzebne byłoby jeszcze kilka półek.

      Usuń
  6. Świetne są te półki! :) My mamy jedną tez Szary Design i to jedno z ulubionych miejsc Andrzeja, taki azyl na wysokości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, widziałam u Was tę półeczkę i błogą minkę Andrzejka, gdy na niej odpoczywa.

      Usuń
  7. Super pomysł z takimi półkami! Musze też o czymś takim pomyśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe te półeczki.
    Ciekawe czy mój Tygrys 8 kg nie złamałby takiej półeczki, albo sruby by nie urwał
    Ja to dopiero się zastanawiam :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że odpowiednio zamocowane półki udźwigną więcej niż 8 kg kociego szczęścia. :-)

      Usuń
  9. Super polki a zwłaszcza mostek:)
    Jak juz będę na swoim to bym chciała zrobić taki system przejść pod sufitem, przez ścianę i półeczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, o czym mówisz. Takie przejścia są świetne. :-)

      Usuń
  10. Super :D dziwie się ze utrzymują tak dwie ciężkie rasy. Będziemy częściej wpadać na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półki z Szarego designu ma wielu moich znajomych, opiekunów brytków.
      Moje koty do lekkich nie należą, to prawda. ;-) Zdarza się, że siedzą na jednej półce razem. Zobaczymy jak mebelki będą się sprawować przy dłuższej eksploatacji.
      Zapraszamy na bloga naszego nowego czytelnika. :-)

      Usuń
  11. Witajcie. :) My trafiliśmy tutaj pierwszy raz z czego bardzo się cieszymy. Pozdrawiamy i oczywiście będziemy zaglądać do Was częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, witamy i do Was też zaglądamy. :-)

      Usuń