Z kotem w tle - Meryl Streep

"Jak sam sobie prasujesz, to woda sodowa do głowy ci nie uderzy."

"Jedną z najlepszych stron mojego zawodu stanowi okazja do podróży po świecie. Mogę wtedy poznać kuchnie z różnych krajów."

"Każde pokolenie ma swój, charakterystyczny sposób wymowy. Dawne formy zanikają. Zastanawiam się, jakiego typu akcent będą miały moje dzieci. A także wnuki kiedyś, w przyszłości."

"Kobiety całe życie muszą grać. A gra to nie tylko udawanie. To także zdolność wyobrażenia sobie czegoś, co nie istnieje, ale jest możliwe." 

"Przez dwa miesiące uczyłam się polskiego w szkole językowej Berlitz. Poznawałam brzmienie słów, głosek, ćwiczyłam ich wymowę. Moją nauczycielką była Polka, która posługiwała się pięknym, literackim językiem – właśnie takim, jakiego używała bohaterka Wyboru Zofii. Nauka nie była trudna, głównie ze względu na to, że bardzo szybko przejmuję akcent osoby, z którą rozmawiam. Jestem pod tym względem jak kameleon, dopasowuję się do otoczenia. Robię to nieświadomie, to nie jest z mojej strony jakieś celowe działanie. Moje dzieci zawsze ze mnie żartują, ponieważ kiedy w domu dzwoni telefon, od razu wiadomo, czy rozmawiam z cudzoziemcem. Zaczynam mówić z jego akcentem. Nic na to nie poradzę, tak po prostu jest."

"Znam wiele par, które nie wyglądają jak Angelina Jolie i Brad Pitt, a mimo to są szczęśliwe." 

Ciekawostka na temat Meryl Steep głosi, iż uczy się ona swoich ról, czytając je na głos swojemu kotu zwiniętemu w kłębek u jej stóp. Futrzasty przyjaciel swoją aprobatę okazuje głośnym mruczeniem. Jeżeli zaś odegranie roli przez opiekunkę nie przypadnie mu do gustu, wychodzi z pokoju. 



  

Pomalowana na niebiesko

7 komentarzy:

  1. Claire - Genevieve chciałaby rolę śpiewaną u boku Meryl w "Mamma mia!" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, nawet o tym nie miałam pojęcia, ale dzięki tobie już wiem. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. <3 to czytanie kotu mnie urzekło, liczyć się trzeba ze zdaniem ogonka, nie ma co ;)
    Oj tak, mi też wydaje się, że to bardzo udany box, lubię rękodzieło więc z pełnią radości macałam wszystko w środku :) a co mi się szczególnie podoba to ta dbałość o szczegóły <3 widać, że tworzenie takiego pudełka sprawiało przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam M.S. to wspaniała aktorka i cudowny,dobry człowiek! Obejrzałam wszystkie,dostępne u nas filmy w których grała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też ją lubię. Pewnie też jest kociarą :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy sposób na naukę- może warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis. A swoją drogą to lubię tę aktorkę.

    OdpowiedzUsuń