Kolorowy kotoworkowy zawrót głowy

Oczywiście z opóźnieniem, ale lepiej późno niż później. ;-)

  Dominika jak zwykle nas nie zawiodła. Dziewczyna ma dar wyszukiwania wspaniałych rzeczy i utalentowanych artystów, którzy wykonują gadżety wypełniające pudełko z niespodziankami. Z każdym boxem robi się coraz ciekawiej. Zawsze jestem pewna, że nie zawiodę się na tym, co tam znajdę.
Są to małe dzieła sztuki. Jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. A ile dają radości  kotom. Mnie oczywiście też. Wszystkie gadżety, które do tej pory znalazły się w pudełkach Kot w worku są przez nas używane, albo już dawno zniknęły w kocich brzuszkach. Niektóre z karm i przysmaków sprawdziły się na tyle, że zamawiam je dla kociastych regularnie.
Pudełka z cudownościami są napełnione miłością do kotów, sympatią do ich opiekunów oraz zamiłowaniem do piękna i naturalności.  Są robione z sercem. To się czuje.
We wrześniowej paczuszce znalazłam kocie spinacze Midori, które przyleciały czarterem z Tokio. Na taki pomysł mogła wpaść tylko Domi.
To jest dopiero strzał w dziesiątkę, bo już długo wzdychałam do takich gadżetów. I mam. Moje własne spinacze w kształcie kota. Teraz używam ich nawet jako zakładki do książki. Nie mogę się z nimi rozstać. Do kompletu mamy śliczny, optymistyczny notatnik z wyluzowanym kotem od Ja Cię broszę. Świetny pomysł. Będę w nim zapisywać pozytywne weekendowe plany.
Dzięki zakupowi Kota w worku możemy też po raz kolejny pomóc fundacjom działającym na rzecz kotów. Tym razem otrzymaliśmy piękny kalendarz Kotorysunki 2016 z fantastycznymi autorskimi kocimi grafikami wydany z myślą o wsparciu dla Fundacji Kot i Fundacji Kocia Dolina.
Jestem dumna, że zawiśnie on w moim domu i będzie ozdabiał każdy mój dzień 2016 roku.
A co dla kociszonów?
Stempel-masażer Zolux. Uwaga. Stemplowanie kota tym przyrządem wyzwala moc pozytywnych wibracji wywołanych mruczeniem. Instrukcja obsługi jest bardzo prosta.
1. Podejdź do kota.
2. Dotknij stemplem kociego policzka.
3. Masuj, czesz, gładź futerko od policzka aż po ogon.
4. Daj się ponieść rytmowi kociego mruczenia.
5. Oddaj się pozytywnym wibracjom.
6. Nie zaśnij. Przecież to Ty masz relaksować kota. Mruczenie to tylko, jakże przyjemny,  efekt uboczny zabiegu.
Uwaga! Przerwanie stemplowania kota, grozi atakiem kocich baranków.
Cukierkowe zabawki Zolux, które już znamy. Koty bardzo je lubią.
Smakołyki Planet Pet Society o smaku kurczaka mnie kojarzą się z kandyzowanymi owocami. Nie próbowałam, więc nie wiem jak smakują. Zaufam Dziubulowi i Piranii. Koty się zajadają. Gryzą, żują i smakują.
No i piłeczka aportówka specjalnie od Winniego. Kocia zabawka bliska mojemu sercu, bo Winni siedzi w nim już od bardzo dawna.

Są też gratisy. Kupony rabatowe do Poppy Cat Polska.

   Nie powiem, że strach się bać, co znajdziemy w halloweenowym wydaniu październikowego boxa.
Ja się nie boję. No może troszkę, obawiam się, że ciężko będzie na niego czekać.
Kolejna niespodzianka. Niespodzianką nie będzie jednak fakt, że w środku skryje się coś naprawdę pięknego, zasakującego i pzygotowanego dla nas z sercem.
Kot w worku uchylił już rąbka tajemnicy na FB i zdradził, kto zaprojektuje i wykona jeden z przedmiotów. Ach... Zacieramy łapki.













Pomalowana na niebiesko

12 komentarzy:

  1. Claire - Genevieve zazdrości szczególnie spinaczy z Tokio! Piękny fotoreportaż, jak zawsze :D :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zawartość ;) Koto-spinacze super!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy, mamy, też się chwaliliśmy i zachwycaliśmy Dooomi znaleziskami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszzy rzut oka pomyślałam, że to stempelek do czyszczenia z kociej sierści ;) szukam czegoś takiego już od dawna, ale nic nie jest idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne te spinacze,świetny tekst. pozdrawiamy-Kocia i ja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Troche nie na temat, znasz? https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xat1/v/t1.0-9/12088544_961954293875717_6749712136763797686_n.jpg?oh=b613515fdeb2291b1578d52a218410e4&oe=5685BF36 na fejsie zobaczyłam i oczywiscie pomyslalam o Tobie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozazdrościły sierściuszki Kota w worku więc zamówiliśmy :) teraz oczekuję z niecierpliwością na październikowe cuda *.* w głębi duszy mam nadzieję, że nie obędzie się bez halloweenowego drobiazgu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Na pewno się nie zawiedziesz. :-)

      Usuń
    2. Na facebooku przeczytaliśmy, że będą halloweenowe przysmaki i sporo rękodzieła :)

      Usuń
  8. Ja z niecierpliwością czekam na moje pierwsze, jesienne pudełko :d
    Piękne zdjęcia Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne drobiazgi :) jakiś błękitnooki pięknie wyròsł i jaki puchaty!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż sama mam ochotę na takie pudełko dla mojego futra niekociego :)

    OdpowiedzUsuń