Lipcowy Kot w worku

   Tak, tak, wiem, że już sierpień, ale cały czas coś się dzieje. Zaplanowałam post na wczoraj, jednak  niestety zmęczenie nie pozwoliło mi na nic, jak tylko na przytulenie się do futerkowców i zaśnięcie po przyłożeniu głowy do poduszki.
Ale dość tych tłumaczeń, bo  lipcowy box czeka na prezentację. A jest co oglądać, bo zawartość pudełka jak zwykle nas  zachwyciła.
  Zacznijmy tym razem od kocich smakołyków. W paczuszce znalazły się pyszności dla kotów: puszka mokrej karmy Gereenwoods z tuńczyka i krewetek, którą niebieskie zjadły z wielkim apetytem. W mieszkaniu roznosił się dźwięk mlaskania, a futra oblizywały się jeszcze dłuuuugo, dłuuuugo po mlaskatej konsumpcji. Kolejną niespodzianą były pasty witaminowe wywołujące niemałe poruszenie. Absolutny hit. Heko i Bax zwariowały na ich punkcie. Dowodem jest zdjęcie, na którym nieufny miś Dziubul częstuje się przysmakiem z rąk siedmioletniej Matyldy.  Na pewno zamówię i  mokrą karmę i snaki.
Ostatni prezent dla futerkowych to wędka boa z piór. Chłopaki szaleją i brykają, aż futro lata w powietrzu.
  Łopatka do kociego urobku, która znalazła się w boxie jest tak słodka, bo inaczej nie da się jej określić, że sprzątanie kuwet jest teraz absolutną przyjemnością.
No i worek od No Hejo... Ach co to jest za worek. Oprócz mnie wprawił w zachwyt każdą kociarę, która go ujrzała. Świetnie pasuje do letnich stylizacji.
  Cały box jak zwykle dopracowany w każdym szczególe. Własnoręczna grafika Dominiki i wizytówka z cytatem sprawiają, że rozpakowanie sprawia jeszcze większą przyjemność.
Ciekawe, co Kot w worku przygotował na sierpień?

Uwaga, moje spóźnienie wynagradzam dużą ilością zdjęć.

Buziaki, miłej niedzieli.























Pomalowana na niebiesko

10 komentarzy:

  1. Same wspaniałości, widać, że kociaki zadowolone :) Ta łopatka jest prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tez kiedys mialam taka lopatke, ale "ktos" na nia nadepnal...:P
    piekne zdjecia i super zawartosc pudelka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna paka, a zdjecua jak zawsze obłedne!!!

    Taka paka to i moj futrzak by nie pogardził :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką łopatkę, to aż żal przeznaczać do urobku. ; )
    Brzuszek Dziubula..... <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta łopatka jest przeurocza <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Się dzieciaki cieszą z takiego prezentu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe rzeczy! Widać po 'twarzach" że są zadowoleni :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne rzeczy, nie da się ukryć, ale ja bym cholery dostała, gdybym wiedziała, ze "coś" do mnie idzie, nie wiem kiedy dojdzie i nie wiem co to jest :)
    pozdro,
    Mraux

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, jakie mordeczki szczesliwe :)

    OdpowiedzUsuń