Piecz razem z kotem - Pizza ze świeżym szpinakiem

Ostatnio coraz częściej sięgam po potrawy w wersji bezmięsnej. To zasługa Beatki z bloga Przygarnij kota i wygraj z depresją oraz Dominiki Kotoworkowej.  Smaki wegetariańskie tak przypadły mi do gustu, że postanowiłam po raz kolejny przemycić je do swojej kuchni. I tak właśnie powstała, obok burgerów z kaszy orkiszowej i sałatki z jarmużu, pizza ze świeżym szpinakiem.
Dziubulkowskie bardzo mnie wspierały. Wyczuły, że nie ma mięska, za którym przepadają i zawinęły się na drzemkę. Nie ma jak wsparcie.

Pizza ze świeżym szpinakiem

Ciasto:

3 szklanki mąki pszennej (wskazana pełnoziarnista)
50 g świeżych drożdży
szklanka ciepłego mleka lub wody
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
5 łyżek oleju

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy olej, sól i pół szklanki wody lub mleka. Pozostałą ilość płynu wlewamy do wysokiego i wykorzystujemy do rozpuszczenia drożdży z łyżeczką cukru i łyżką mąki. Tak przygotowany zaczyn wstawiamy do ciepłej wody, prykrywamy czystą ściereczką i czekamy, aż urośnie, po czym wlewamy go do składników czekających w misce. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Sos:

2 kg świeżych  pomidorów polnych
4 ząbki młodego czosnku
1 cebula
zioła suszone: oregano, bazylia (po łyżeczce)
zioła świeże: bazylia, tymianek, mięta (wedle uznania, czyli dużo ;-) )
sól, pieprz

Pomidory myjemy, kroimy na kawałki i wrzucamy do garnka, dodajemy pokrojone czosnek i cebulę.
Gotujemy na wolnym ogniu tak, aby odparować jak najwięcej wody. Przecieramy przez sitko. Do powstałego sosu dodajemy zioła suszone i świeże oraz sól i pieprz. Jeszcze przez chwilę gotujemy na wolnym ogniu, aby sos był gęsty.

Pizza:
 
  Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na blaszce, smarujemy sosem pomidorowo-ziołowym, posypujemy żółtym serem (opcjonalnie) i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na pól godziny.
Po upieczeniu posypujemy świeżym szpinakiem baby, świeżymi, posiekanymi pomidorami bez skórki, czarnymi oliwkami, świeżą bazylią i świeżym, posiekanym czosnkiem. Całość polewamy sosem balsamico.

Smacznego!





I letni dodatek...


Pomalowana na niebiesko

6 komentarzy:

  1. Oj! Mniom, mniom!!! :)
    Uwielbiam szpinak, uwielbiam wege smaki. Z pewnością wypróbuje przepis.
    Dzisiaj jemy jeszcze wegeburgery z kaszy jaglanej bo zrobiłam ich tyle, że mogłabym nakarmić wojsko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wygląda apetycznie:) Naszym zwierzakom brak mięsa w naszych potrawach nie przeszkadza. Minio to nawet próbuje mi zabierać wędlinę sojową;) Kociska piękne i słodkie jak zawsze:) A maki uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda zniewalająco i smakowicie. oj dużo bym dała, żebyś przesłała mi mały kawałeczek :D

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas dzisiaj też będzie pizza. Ja robię mix z mąki pszennej zwykłej i pełnoziarnistej, wychodzi bardzo smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie, nie dość że pizza to jeszcze ze szpinakiem!! Pychotka!!!

    Swietne kłosy i mak :)

    A tak jak kociarze śpią tak i ja chętnie bym zasnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że też lubisz zdrową kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń