Nie ma rzeczy niemożliwych...

Siedziały, myślały, główkowały, mierzyły, obliczały.

-Nie wejdziesz.
-Ja nie wejdę?
-Nie.
-A właśnie, że wejdę.
-Nie wierzę.
-To patrz.
-Wlazła Pirania jedna.







Pomalowana na niebiesko

23 komentarze:

  1. "Nie ma rzeczy niemożliwych..." Dodałabym jeszcze: są tylko te z których szybko rezygnujemy. :-)
    Brawa dla Piranii! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powinniśmy brać przykład z kotów. Są uparte i jak sobie coś postanowią, to nie ma żadnej siły, która by odwiodła je od realizacji celu. :)

      Usuń
  2. (h) :-d Poważne wyzwanie, ale się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma takiego pudełka w którym kot by się nie zmieścił;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Pudełko to cel, który zawsze zostaje osiągnięty. :)

      Usuń
  4. ehhh te kociaki, przesłodziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. jakim cudem on się tam zmieścił!!!??? :D

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla chcącego nic trudnego ;) Cudnie wygląda w tym pudełku!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha ha ha ha :D
    To jakiś fotomontaż. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje też uwielbiają malutkie pudełka! Orion gdy był mały wpakował się nawet do kartonika po chusteczkach higienicznych - takich wyciąganych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany!!!! Skubany sie rozciągnął i zmieścił!!

    Wygląda cudnie w tym pudełku!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mi się o Maru przypomniało. Szkoda, że nie sfilmowałaś.
    Pozdrawiam,
    Mraux

    OdpowiedzUsuń
  11. Pirania górą :) kochane koty :)

    OdpowiedzUsuń