Poplamiony na niebiesko

    Tak sie złożyło, że mieszkają z nami dwa niebieskie koty. Dziubul to kot cały pomalowany na niebiesko. Heko jest natomiast pięknie poplamiony.
Plamkę na nosku już znacie. To właśnie ona urzekła mnie podczas wyboru kociaka w hodowli. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Pirania ma jeszcze dwie wyraźnie niebieskie plamki. Jedna z nich znajduje się na łapce. O drugiej nie wspomnę, wolę zachować dyskrecję, bo umiejscowiona jest... Ciiiii. ;-)

  Z wieści codziennych.
Dużo się u nas ostatnio dzieje, stąd mniej nas na blogu, ale podczytujemy Was i trzymamy łapki na pulsie. Chłopaki rosną. Niestety nie cieszy mnie to w przypadku Dziubula. Zarządziłam restrykcyjne odmierzanie karmy. Pirania wystrzeliła z wagą jak z procy. Waży 5 kg. Niech już tak zostanie.
Niebawem na blogu pojawi się słodka czekolada. Zgadniecie o co chodzi??

Plamki...




Pomalowana na niebiesko

10 komentarzy:

  1. Kocham te jego niebieskie plamki :) Tamtą tam.... też x-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Istne cudo <3 :D Czekolada ... czy to będzie trzeci kotek ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie trzeci kotek-czekolada !

    OdpowiedzUsuń
  4. Plamki, plamki (f)
    Czekolada? Intrygujące określenie :-) Jestem ciekawa czego ono dotyczy, bo jak na razie nie mam pojęcia (h)

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. bedzie trzeci kotek!!!???? bedzie kotka?:D

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  6. Zarówno poplamiony nosek, jak i kudłata łapka są absolutnie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie kawałki kota, nawet te bez plam... PRZESŁODKIE

    OdpowiedzUsuń