Pudełczko otwórz się...

Ujawniamy tajemnicę Kota w worku i odkrywamy, co jest w pudełku obfitości. 


    Kot w worku, jak sama nazwa wskazuje, to prawdziwa niespodzianka.
Niespodzianka dla nas kociarzy i dla naszych kotów.
Można powiedzieć, że co miesiąc przeżywać będziemy emocje związane z rozpakowywaniem gwiazdkowych prezentów.

   Idea comiesięcznej  paczki - niespodzianki dla opiekunów i ich kocich pupili to pomysł Dominiki - pełnej pozytywnej energii osoby, kochającej nade wszystko koty.
Box zawiera produkty, z których radość będą czerpać zarówno opiekunowie, jak i ich małe tygrysy.
 Do samego momentu otrzymania paczki nie wiadomo, co tak naprawdę w niej jest.
Ja sama byłam bardzo przejęta, gdy otrzymałam ją w swoje ręce.
 Rozpakowałam pudełko z wypiekami na twarzy.
Już niedługo będzie można zamawiać pierwsze paczki.
      
A oto, co znajduje się w naszym pudełku nr 1, którego zawartością jestem absolutnie zauroczona. 
Z resztą Dziubul i Hektor też. 



Dla kociastych niespodzianka w postaci masażera Zoom Groom firmy Kong.
Och, jak on masuje. A my pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu. 
Pielęgnujemy futerko kota i dostarczamy mu chwile relaksu. 
No i to kocie mruczenie.






I myszka - pirat marki Camo.
 Wzbudza ogromne zainteresowanie futerkowców. 
Czekam na moment, kiedy będzie ona noszona w pyszczkach jak prawdziwa, upolowana zdobycz.



Czas na niespodziankę dla nas.
Ja jestem zachwycona. A dlaczego? Bo w pudełku znalazłam podusię zaprojektowaną 
przez Kasię Kalder, właścicielkę Terakotów. 
Chyba nie muszę mówić, jak bardzo cenię sobie prace Kasi. W zasadzie mam bzika na ich punkcie.
Terakoty uwielbiam od pierwszego wejrzenia. 


I uroczy, minimalistyczny ręcznie wykonany wisiorek od Manemis.
Piękny w swej formie i prostocie wykonania. 
Koty też oszalały na jego punkcie. 
Pacania łapkami nie było końca. 
Niestety, myszka musi im wystarczyć. ;-)


Samo pudełko również zachwyca formą i przekazem. 

 

Koniecznie zajrzyjcie na profil Kota w worku na Facebook:  Kot w worku 
Instagram  Kot w worku
oraz na stronę Kot w worku
Już nie mogę doczekać się kolejnego pudełka. Ciekawe, co w nim będzie?

Pomalowana na niebiesko

17 komentarzy:

  1. och, wspaniała paczka! Wyobrażam sobie jakie wspaniałe uczucie musiało Ci towarzyszyć przy jego otwieraniu :D

    Ten masażer wygląda super..

    Twoje zdjęcia jak zawsze wspaniałe. Uwielbiam je oglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu. (k)
      Paczka rzeczywiście wspaniała. :)

      Usuń
  2. no wkoncu nie zadne glossy boxy tylko cos dla kociarzy:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne prezebty :) ten masażer u nas się nie sprawdza, ale to zawsze zależy od kota;) natomiast jestem absolutnie zauroczona wisiorkiem :D

    Humora

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło mi się czytało o tych kocich prezentach :) Zawartość pudełka podoba mi się ogromnie. Masażer jest rewelacyjny i praktyczny, a Terakoty to idealny prezent dla kociarzy d:
    Aniu, wiesz, że uwielbiam Twoje zdjęcia :) Są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna zawartość i do tego ile radości!!!
    Podusia jest obłędna!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia! Widać, że koci domownicy byli bardzo podekscytowani nie tylko samym pudełkiem, ale również jego zawartością! Cudna paczka, a łapki Baxterka na ostatnim zdjęciu to po prostu cud, miód i orzeszki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu. Koty oczywiście bardzo zaintrygowane. :)

      Usuń
  7. Też bardzo lubię Twoje zdjęcia ;-)
    Ta myszka może mieć krótkie życie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten kot w worku, a przewieszka mi się tak bardzo podoba, że też bym taką chciała mieć.
    Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ta szczotka do masażu wyglada z drugiej strony jak wyciskarka do ciastek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam. Faktycznie wyszłyby przy jej użyciu piękne ciacha. :)

      Usuń
  10. Ładna paka dla kociaka :) Pomysł rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł świetny. Zawartość paczuszki naprawdę cieszy.

      Usuń