Dziubul Lucky Kitty


   Walka z kryształami trwa. Nie walczymy oczywiście z kryształami, stojącymi u babci na półce.
Pozbywamy się ich z moczu Dziubulka. Zaopatrzyliśmy się w ciężką artylerię i kupiliśmy przysłowiową bombę.
Aby zwiększyć ilość wizyt w kuwecie na polu bitwy pojawiła się fontanna Lucky Kitty.
Baxterek o wiele chętniej pije wodę i często gości u źródełka. Zakup można zaliczyć do udanych.
Pozostaje jeszcze opanowanie wężyka w tym cudownym urządzeniu.
Trzymajcie cały czas kciuki, bo kamienie cystynowe poszły w niepamięć. Za to, za sprawą podawanej na nie karmy weterynaryjnej, zmieniło się ph moczu i pojawiły się struwity.
Więc zaczynamy nową walkę i zakwaszamy mocz bardzo aromatycznymi kapsułkami.
Mam nadzieję, że i tę bitwę wygramy i pozbędziemy się w końcu kryształków.






Chlip, chlip...

Pomalowana na niebiesko

29 komentarzy:

  1. Powodzenia i zdrówka!!!

    Świetne cacko i widzę, że podoba się Dziubulowi, a to najważniejsze!!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (k) Dziubul bardzo polubił fontannę.

      Usuń
  2. Baxterek jest bardzo mądrym kotkiem. Do tego ma cudowaną Pańcię. Razem dacie radę i pokonacie kryształki :-t

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko. Musimy dać radę. Pokonaliśmy kryształy cystynowe pokonamy i struwity. (k)

      Usuń
  3. O masz. Współczuję Dziubulowi. Ja mam dokładnie taką samą fontannę. Co prawda teraz używam tylko tej dolnej michy ale ze dwa lata stała jako fontanna. U nas się strasznie brudziła bo jak psy wsadziły mordę po piachu to musiałam co chwila to całe ustrojstwo myć. Ale przy jednym kocie nie będzie takiego problemu;) A jaki masz problem z tym wężykiem? Podpowiem Ci od razu, że pompka jest rozbieralna i jak Ci się zakamieni i przestanie dobrze działać to wystarczy ją rozłożyć na części, namoczyć w kwasku cytrynowy i będzie jak nowa. Ja kupiłam od razu drugą na zapas. Zupełnie niepotrzebnie. Nasza Kasia cztery lata temu miała problem z pęcherzem i ph. Kupuję paski do badania moczu (w sklepie netowym BioMaxima) i dzięki temu wiem na czym stoję. Dzięki paskom mogłam też regulować ilość zakwaszcza. Trzymam kciuki za zdrowie Dziubaska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenne rady. Szczególnie z tymi paskami. Muszę spróbować. A co do węzyka, to załamuje się i blokuje przepływ wody. Dostałam juz instruktaż od koleżanki, jak sobie z tym poradzić. Dochodzę do wprawy. :-)

      Usuń
  4. Dziubul na pewno jest LUCKY, że ma taką Panią.

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrowka duzo!!!
    dobrze ze pije wode, zrodelko nie poszlo na marne... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Dziubul smakowicie pije tę wodę! Jak nektar! Powodzenia w walce z kryształkami, uda się na pewno je pokonać, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziubul pij, pij, pij chłopaku! Na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzymy wygranej bitwy i całej wojny ;) Żródełko jest super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze e chce pić , niech szybko wypłucze to cholerstwo ;)
    Kciuki za zdrówko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki poidelku pije o wiele więcej niż do tej pory. Dziękuję.

      Usuń
  10. Trzymamy mocno kciuki za zdrówko! (k)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas niestety tylko dwa z pięciu może by się zainteresowały :(

    Ważne, że dziubulkowi pomaga jak tego potrzebuje. trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziubul zdrowiej, bo Pola musi mieć kogo podrywać!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać że jest zafascynowany tym urządzeniem :) Podkład muzyczny bardzo mi się podoba i jak wszyscy również życzę zdrowia i pokonania struwitów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Biedulek... Razem z ferajną trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne to źródełko do picia wody :) cieszę się, że Dziubdziulek więcej pije! Trzymam kciuki za wygraną z kamieniami!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymamy mocno kciuki - wszystko będzie dobrze (k)

    OdpowiedzUsuń