Kot terapeuta

  O terapeutycznych zdolnościach kotów już kiedyś pisałam.
 Koty potrafią zrewolucjonizować nasze życie, wytyczać ścieżki, po których w przyszłości będziemy kroczyć. Dają siłę napędową nowych pasji. Łączą ludzi, otwierają ich na świat. Dzięki kotom poznajemy inne wspaniałe osoby i przekonujemy się, że łączy nas wiele poza samymi sprawcami całego zamieszania.
Koty są. Reszta przychodzi sama.




Chciałabym polecić Wam nowy blog, którego autorką jest Beata - przemiła, pozytywna osoba, która opowiada o swojej walce z depresją i o tym, jak pomagają jej w tym koty.  


www.przygarnijkota-wygrajzdepresja.blogspot.com



Pomalowana na niebiesko

20 komentarzy:

  1. Kot jest doskonałym terapeutą, to oczywiste ! Ja nie mam skłonności do depresji, ale wkurzają mnie rzeczy brzydkie, głównie na dworze. Mieszkam całe życie w wielkomiejskim blokowisku itd. Nie mogę na przykład patrzeć na domy w "majtkowych" kolorach- mój jest teraz różowo- miętowy :(((. I kiedy już rzygam tym, widzę Claire a ona zawsze jest ładna. A Pomalowany na Niebiesko to już w ogóle prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Jedno spojrzenie na kota rozmiękcza serce. :)

      Usuń
  2. Oj koty na pewno są pomocą w codziennym życiu...
    Tak jak to powiedział Pratchett...
    "Chciałem powiedzieć, że jest na tym świecie coś dla czego warto żyć? - powiedział z gorycza Ipslore...
    Śmierć zastanowił się chwilę... KOTY, stwierdził w końcu, KOTY SĄ MIŁE." :)

    Oczywiście na stronę pędzę. :)

    Pozdrowienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za te miłe słowa.
    W tym miejscu chciałam podziękować Ani za pomoc w tworzeniu tego bloga. To dzięki Tobie tak ładnie on wygląda (k)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko w jedności siła :) myślę ,że jest nas dużo więcej ,a zwłaszcza tych którzy w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego jaką magiczną moc mają te małe ,cieplutkie kochane futerka , no przecież ja wiem o tym dopiero od czterech lat ,a dzisiaj nie wyobrażam sobie naszego domu, naszego życia bez moich kocich dziecinek. Chyba jak zwykle trzeba przekonać się na własnej skórze żeby uwierzyć :) tylko pod jednym podstawowym warunkiem należy bardzo kochać naszych braci mniejszych :)

      Usuń
    2. Beatko, dla mnie to czysta przyjemność. I cieszę się, że sprawiłam Ci radość.
      Danusia ma rację. Koty i miłość do nich wyzwalają pozytywną energię i pozwalają spotkać wspaniałych ludzi.

      Usuń
  4. Kot jako terapeuta to strzał w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kot to po porostu kot. i te kocie łapki *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, że koty to najlepsi terapeuci. Ogólnie wszystkie zwierzaki - z takim czworonożnym przyjacielem nic nie może być straszne. I już wiem, skąd u Ciebie kiedyś pojawiło się zdjęcie ślicznego Forresta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, masz rację. Z kocim przyjacielem nie straszne smutki. :)

      Usuń
  7. W Stanach już od dawna koty w szpitalach poprawiają nastrój pacjentom, szczególnie dzieciom. Tylko u nas takie rzeczy jeszcze są nie do pomyślenia, chociaż powoli się to zmienia. Kiedyś, pisząc referat o felinoterapii, wyczytałam o kotach rasy ragdoll i zapragnęłam mieć takiego kota ;) Chociaż dzisiaj wiem, że każdy kot może być terapeutą swojego człowieka...gdyby nie koty już dawno bym zwariowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, wszystko powoli się zmienia i u nas. Ja ostatnio też bardzo dużo czytam o felinoterapii.

      Usuń
  8. To jest blog dla mnie !!!!
    Moje koteczki tez "uratowaly mi zycie" poniekąd ... tylko ze ja o tym pisac nie potrafie ...

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniałe blogi! Trzymam kciuki za Beatkę. Jestem z Tobą! Wiesz o tym, prawda?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ogromne uściski dla Ciebie Asieńko.

      Usuń
  10. Obcowanie z jakimkolwiek zwierzęciem może tylko wzbogacić człowieka, niestety nie zawsze ;( sprawdza się to w odwrotną stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, niestety człowiek wobec innych istot potrafi być okrutny. :(

      Usuń
  11. Kociarze wiedzą że kot to najlepszy terapeuta . Ale człowiek w depresji jest tak skupiony na swoim nieszczęściu że trudno go z tego wydobyć.
    Dobrze że Forest potrafił dotrzeć do Beaty :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje koty, chociaż mają różne charakterki. Czasem się przytulają, czasem ignorują. Jednak gdy jestem w dołku-od razu wiedzą co zrobić. Nawet gdy ja nie wiem jak zareagować. One lepiej sobie radzą w trudnych sytuacjach niż ja...
    ------------------------------------
    www.kolor-owanka.blogspot.com / www.kolorowanka-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń