Rondel wypełniony kotem

    Nie wiem, co ten kawałek tektury w sobie ma, ale oczarował naszego kocura niesamowicie.
Prezentujemy rondel po brzegi wypełniony Dziubulem .
Rondelkiem opiekunki kotów pieszczotliwie  nazwały tekturowy okrągły drapak dostępny w jednym z zoologicznych  sklepów internetowych.
 Futerkowce szaleją na jego punkcie, choć w przypadku Dziubulka nie była to miłość od pierwszego wejrzenia,
a raczej drapnięcia.
Ale gdy obecność rondla została zaakceptowana przez naszą kocią konserwę, rozpoczął się istny boom na  jego użytkowanie.
To nic, że średnica tego wynalazku nie jest zbyt duża. Dziubulowe kilogramy idealnie potrafią się tam umiejscowić.
W ciągu dnia to ulubiona miejscówka do spania. Idealnie dopasowana do kłębuszka z kota.
No i drapanie... och jakie to jest drapanie. Aż miło popatrzeć i posłuchać, jak lecą wióry z tego kartonowego garnuszka.
Niekiedy, o poranku, gdy jeszcze szaro za oknem,  Dziubul uskutecznia w rondlu treningi  przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi. Dyscyplina jaką uprawia Dziubul to saneczkarstwo parkietowe.
Wskakuje  do rondelka i jeździ  po całym pokoju. Jedynka rondelkowa szaleje na torze.




Pomalowana na niebiesko

26 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad zakupem tego ustrojstwa, bo nawet ten wzór motyli by mi do pokoju pasował, gdzie motywem przewodnim są motyle właśnie, ale ostatecznie zamiast tego mój Kicek dostał domek tekturowy z drapakiem w środku, bo oprócz drapania, ma też okazję do żucia tektury ze ścian domku.
    Ciekawa jestem, jak wygląda saneczkarstwo w wykonaniu Dziubulka :d . Może jakiś filmik? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam rondelek, bo koty go uwielbiają. Saneczkarstwo postaram się nagrać. :-)

      Usuń
  2. Saneczkarstwo by się przydało pokazać :D
    Widziałam ten wynalazek, ale bałam się czy nie będzie wszędzie wiórów z kartonu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wióry są, to oczywiste. Gdzie pazury ostrzą, tam wióry lecą. ;-) Ale przecież można jes szybko sprzątnąć. :-)

      Usuń
  3. skąd to skąd to skąd tooo!?
    chcę zoabczyć saneczkarstwo *.*
    http://oi57.tinypic.com/24w6jqe.jpg
    Pola pozdrawia :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wygląda naprawdę estetycznie. A to też jest dla mnie ważne. :-)
      Dziękuję Moniko. (k)

      Usuń
  5. bardzo smakowita i słodka zawartość tego rondelka :)) I też poproszę o saneczkarstwo w wykonaniu mistrza Dziubulka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam takiego, świetny! U mnie by się przyjął, moje kociaki uprawiają bobsleje w każdym kartonie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Domagamy się filmu z saneczkarskiego treningu :) ........ i ta słodka, zadowolona buziuchna (k)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny drapaczek i legowisko w jednym :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koty to potrafią wszędzie się wepchać :D
    Super fotki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A to całkiem dobry pomysł - zabawka, spanko i drapak w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A jaka śliczna ta Konserwa:))) U nas koty masakrują drapak z sizalu i okoliczne drzewa. A i jeszcze jeden róg kanapy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale to to fajne:) calosc wyglada przytulasnie:** sama bym taki zakupila:P

    OdpowiedzUsuń
  13. u nas na razie rządzi drapak z liny i sznura zrobiony. Na lekkim podbiciu,co by wygodniej się drapało. Tym bardziej, że Tymoteusz te 7kg nie schowa na bok. Jednak i do kartonowego się przymierzam. Tym bardziej, że 3ka juz u nas jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam drapak kartonowy. U nas są dwa, plus jeden porządny na sizalowych słupach. Wszystkie chętnie używane. :-)

      Usuń
  14. Jak Twój Dziubulek wygląda na tych zdjęciach słodko :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Baxterek to prawdziwy dżentelmen. Jest bardzo towarzyski i ma poczucie humoru. Potrafi zabawić gości saneczkując po parkiecie. Uwielbiam go. Tak się cieszę, że miałam zaszczyt poznać Pana Kota :)

    OdpowiedzUsuń