Światło i cień

Trochę w świetle, odrobinę w cieniu.
Łapiemy ostatnie słońca promienie w wibryssy muskane jesiennym wiatrem.
Za oknem wirują barwne liście, po toni nieba klucze ptaków płyną gdzieś w nieznane.
Wieczorem gonimy za odurzonymi lata końcem muszkami lgnącymi do światła żarówki.
Kocie życie płynie wolno i spokojnie, nasze gna  przed siebie tak, iż mam wrażenie, że ktoś  zamyka
dobę w ciasne pudełko.

Jesteśmy, choć czas pędzi jak wariat. Będziemy, kiedy tylko troszkę wyhamuje.

Spotkały nas małe zawirowania zdrowotne, ale kryzys już zażegnany. Dziubul bryka pełen wigoru i traci zbędne gramy kociego sadełka.

Pozdrawiamy Was ciepłem dzisiejszego złoto jesiennego, pełnego słońca dnia.







Pomalowana na niebiesko

19 komentarzy:

  1. To tak jak u nas: nikt nie chce doby wydłużyć ;-( . A tyle planów, tyle marzeń do spełnienia.
    Też łapiemy promyki słońca.
    Dziubul dostojny jak zawsze, piękny ma kolor futerka. Chyba żadna inna rasa nie ma tak charakterystycznego odcienia blue.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ostatnio czasu jak na lekarstwo, a co za tym idzie siły też mniej na cokolwiek.
      Mam nadzieję, że troszkę wyhamujemy. :)
      Dziękuję za miłe słowa pod adresem Dziuba. :*

      Usuń
  2. jakie gramy, jakie sadełko ;-) poza tym zima idzie i kociego ciała nigdy nie za wiele, nie ma to jak koci termofor zimową porą na zmarznięte spory czy puszysty szal wokół szyi ;-)
    Uściski dla niebieskiego przystojniaka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tego sadełka trzeba zrzucić. :) Tym bardziej, że na termofor zimową porą nie mamy co liczyć, bo Dziubul z tych kotów, co to stronią od kolanek. ;-)
      Uściski przekazane :)

      Usuń
  3. Mmmm piękne zdjęcia!!!!!!! Korzystajcie, korzystajcie, podobno ostatnie słoneczne dni przed nami, od października typowa słota jesienna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas faktycznie pędzi jak szalony, też mi go ciągle brakuje :( Ale zima blisko, więc będzie spokojniej mam nadzieje :) Dziubul piękny, dużo go macie do kochania i przytulania! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Środkowe zdjęcie jest obłędne!

    Będziesz miała mniej ciała do kochania ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj niestety zima coraz bliżej... :(
    Życzymy zdrówka! (f)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, no właśnie tak patrzę i patrzę i od razu rzuca mi się w oczy, że Dziubulka jest jakoś mniej! Wyjdzie na pewno na zdrowie, tylko minka taka smutna, że Pańcia pewnie ulubionych smakołyków nie serwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej... ale tylko 100 g. :) Dopiero startujemy z dietą. :)
      Dużo jeszcze Dziubula zostanie. :)

      Usuń
  8. Dziubul -amant zabójczy! A mojej Koci coraz więcej! Ale jak zabieram miskę,to płacze rozpaczliwie i patrzy z wyrzutem. Czas mógłby sie zatrzymac na chwilkę z ostatnim ciepełkiem. A to goni jak pendolino!

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój Dzubulek wspaniale się prezentuje, jest świetnym modelem :) Super sesja zdjęciowa :) Miłego wieczoru Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to dobrze, że jest dobrze...i jaka sesja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja trzymam kciuki żeby zdrówko już nie szwankowało. A Dziubul słodki jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń