No problem, Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych w Płocku

   Nie byłabym sobą, gdybym choć raz w roku nie odwiedziła wystawy kotów rasowych.
W zeszłym roku byliśmy w Łodzi i Pucku.
Tym razem wybraliśmy się do Płocka, gdzie 21 i 22 czerwca organizowana była Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych organizowana przez FIFE i Ogólnopolski Klub Kotów i Kociarzy NO PROBLEM.
Wróciliśmy z prezentami dla Dziubulka, czyli długo poszukiwanym legowiskiem oraz wędką, przy której Baxter wywija salta w powietrzu. 
Oto jakie piękności można było wczoraj podziwiać.
Y GIC(FIFE) CH(WCF) KAMI MAZURIA*PL
z Hodowli ESTIBRI*PL

 Mój ulubieniec Maniuś, czyli JCH(WCF) Ul'tramarin Golden Eloso Risado*RU
z Hodowli ESTIBRI*PL 


 Z Panem Sędzią Stevenem  L. Jones'em.
Chyba się polubili.





 Największa gaduła wystawy









 Kocie gadżety.
 Jeśli chcecie stracić fortunę, to wystawa jest doskonałą ku temu okazją.


 Włóczykoty od Sankowo

Wędki przyprawiające koty o szybsze bicie serca


I koci raj, czyli drapaki Rufi.

  Odwiedziliśmy też stoisko Kocich Spraw, gdzie zostaliśmy obdarowani numerami archiwalnymi tego czasopisma. Zapowiada się ciekawa lektura podczas długich, wakacyjnych dni. 

Pomalowana na niebiesko

32 komentarze:

  1. Ja byłam jeden raz na wystawie kotów rasowych, przyznam, żeby było co podziwiać. Jednak ja jestem nieustępliwie wierna rasie... Europejskiej. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rasa Europejska to jedna z najpiękniejszych, :)

      Usuń
  2. Piękne kotki ... a gaduła widac ma niezadowolenie w oczach :-)
    Brakuje mi sekcji pt DACHOWIEC ... to by była wystawa !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaduła skarżyła się chyba na to, ze tak długo musi czekać na ocenę.
      Masz rację. Sekcja dachowców byłaby strzałem w dziesiątkę :)

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam, a bardzo chciałabym być. Choć z drugiej strony może i dobrze, że nie widzę tych wszystkich kocich piękności, które chciałabym mieć ;-). Ale na pewno się kiedyś na jakąś wybiorę :-).
    Mój typ to gaduła ;-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wszystkie są przepiękne. Gdybym miała się dokocić, to musiałabym od razu trzema. :)

      Usuń
  5. Wszystkie cudowne! A ja wolę...moją Kocię-piwniczankę! bardzo chciałabym być na takiej wystawie,ale
    jakoś mi nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwniczanki, rasowe - wszystkie są piękne. :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Były, ale tak schowane, że niestety zdjęć nie dało się zrobić.

      Usuń
  7. Cuda! Nie mogę się napatrzeć! Koty są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, jakie te koty piękne, wszystkie bym musiała wygłaskać chyba...
    Jeszcze nigdy nie byłam na wystawie kotów rasowych (raz była organizowana w moim mieście, ale miałam grypę, 40 stopni gorączki a na dworze była zima i mama mnie nie puściła). Może kiedyś wybiorę się do jakiegoś okolicznego miasta. No i z pewnością stracę wszystkie oszczędności na kocie gadżety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie gadżety to pochłaniacz pieniędzy. To fakt. :))

      Usuń
  9. Nigdy nie mialam okazji byc na wystawie kotow ani psow, ale za to wystawy i aukcje koni zaliczone, jak jeszcze stadnina Ochaby - Pruchna byla w rekach panstwa i osiagala sukcesy hodowlane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz. A ja na wystawie koni nigdy nie byłam.

      Usuń
  10. W Maniusiu nie da się nie zakochać, ten chłopak ma to coś! :) Zresztą... który nie jest piękny? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Maniuś uwodzi i urodą i charakterkiem. :)

      Usuń
  11. Takie osobistości z Mazurii czy Estibri to chciałabym spotkać :) Maniuś jest boski! zresztą wszystkie są cudne :) Dzubul pewnie uradowany, jak takie fajne preznty dostał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziubul wniebowzięty z powodu prezentów. :)

      Usuń
  12. A ja w tym roku przegapiłam wystawę kotów w Krakowie ;/ Tez zawsze coś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będzie jeszcze niejedna w tym roku. :) I masz rację, to świetna okazja na zakupy.

      Usuń
  13. Byłam raz :) Niestety zakupów nie robiłam, bo zwyczajnie w necie jest taniej :D A rękodzieł wtedy niestety nie namierzyliśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zrobiłam o wiele korzystniejsze zakupy niż w necie. Fakt, że wędka kosztowała więcej, ale jest bardzo solidna, świetnie animuje kota do zabawy i polowania oraz ma wymienną końcówkę z piórami. Legowisko również takie, jakiego szukałam, a i kot bardzo zadowolony. :)

      Usuń
  14. jakie piękne zdjęcia!
    i koty oczywiście też

    OdpowiedzUsuń