Niebieskie koty za płoty

Wizyta sześcioletniej bratanicy to czas, kiedy nie można się nudzić.
Taki dzień zazwyczaj spędzamy na kreatywnych zabawach i pracach plastycznych oraz pieczeniu ciasteczek.
A co robi wtedy kot?
Do tej pory Baxterowi załączał się cykor. Zaszywał się wtedy w najgłębszej kryjówce i tyle go widzieliśmy.
Tym razem było zupełnie inaczej. Dziubul przełamał się i czas spędził z nami. Była zabawa, było wzajemne przełamywanie lodów. Baxterek dzielnie pilnował swojej małej towarzyszki.
Pierwsze niebieskie koty za płoty. W przenośni i dosłownie, bo małe dziecięce rączki stworzyły dwa niebieskie stwory.


 Gotowa figurka z papierowej masy kupiona w salonie empik.








Filcowany kotek zrobiony z  dziubulowego futerka
dostarczonego przez domowy salon groomerski Dotyk szczoty

Pomalowana na niebiesko

14 komentarzy:

  1. O mamo! filcowy kotek to chyba najsłodsze co widziałam :) A mi zawsze szkoda wyrzucać tych kocich kłębuszków, a dwa potwory na wiosnę gubią futro ile się da!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoje filcowane koty. :)

      Usuń
  2. Moje Julka ze szczoty filcuje korale :d ale kotek wymiata

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne kotki - i niebieski papierowy i filcowy słodziak, a najfajniejszy ten prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wpadłabym na to, żeby wykorzystać kocią sierść do takiego słodkiego filcowego kociaka! (h) Gratuluję pomysłu, bo wygląda świetnie :) Niebieski gipsowy kotek też super! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale jestes kreatywna ! koteczki sweet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pierwszym się zaprzyjaźnił, a z drugim? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, jakie to fajne i kreatywne, a jak kicia się łasi do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że Baxter obwąchał i zaakceptował niebieskiego kolegę :) Świetne zdjęcia Aniu :) Super koty :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. normalnie Dziubyl jak się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne prace, siostrzenica powinna odwiedzać Was częściej :)

    OdpowiedzUsuń