Na wypasie


  Z ekologicznej uprawy, z własnego wysiewu, nawadniana wodą z dużą zawartością minerałów, pochodzącą z głębin kujawskiej ziemi. Okraszona uczuciem i ciekawym spojrzeniem, wyczekiwana.
Trawa.
A konkretnie jęczmień jako jeden ze środków zapobiegawczych w szeroko zakrojonej walce
z kulami sierści, z którymi wojowaliśmy niedawno. Były one przyczyną kociego L4. 
Mamy więc kota na wypasie.
Zielone lata w powietrzu wyrywane przez Dziubula, który zaczyna powoli załapywać, że to coś się je, a nie wypluwa.
Obecnie trwają podchody do konsumpcji i testy wytrzymałościowe zboża kocimego.
Nie mylić z ozimym.







Zapraszamy Was na szybki konkurs do Atoma i Antka, w którym będziemy wybierać zwycięzców.
Aby wziąć w nim udział, wystarczy napisać, za co kochacie swojego kota.
Dodajemy też od siebie nagrodę niespodziankę dla osoby, która napisze, za co kocha swojego psa.




Pomalowana na niebiesko

26 komentarzy:

  1. A, no to Dziubul cierpiał na dokładnie to samo, co Amando u mnie ostatnio.
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (k)
      Wiosna idzie wielkimi krokami, bo zakłaczają nam się koty. My mieliśmy, delikatnie mówiąc, przeczyszczanie przewodu pokarmowego za pomocą środków farmakologicznych. Nie muszę chyba mówić, ile razy praliśmy dziubulowe portki.
      Teraz codzienne, długie czesanie jest obowiązkowe. Kilogramy sierści wychodzą z kota. :o
      Zdrówka dla Amanda. :)

      Usuń
  2. Boże , ale Tobie wychodzą rewelacyjne zdjęcia a Dziubul to świetny model :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (k) Cieszę się, że zdjęcia się podobają . :)

      Usuń
  3. Dziubul na 2gim jak Mister Tester Perfumor wygląda ;)
    Ale i tak łaputki z trawą najsłodsze! git z dodatkową nagrodą! Łańcuszek dobrych uczynków niech trwa jak najdłużej! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tester ma dobrą szkołę :))
      Łaputki też mnie rozczulają. (k)

      Usuń
  4. Dziubul na wypasie :) ładnie mu w zielonym :) Jęczmienia nie próbowałam, bo Andrzej zajada się owsem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy jest jakaś różnica w smaku jęczmienia i owsa. :)

      Usuń
  5. Teo tez ma problemy z kulami. Ostatnio jakby mniejsze. Daje mu pastę. Ładne foty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głaski dla Teo. Oby kłaki już nie dokuczały.
      Dziękuję za miłe słowa. (k)

      Usuń
  6. Na ostatnim myślałam, że Dziubul po trawce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziubulek w wiosennej odsłonie :) <3
    Zboże kocime - genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Mamy nadzieję, że wiosna już z nami zostanie na dobre. :)

      Usuń
  8. Wspaniałe zdjęcia - jak zawsze, cudny model - jak zawsze x-)
    Ja też mam wysianą trawę dla Baileya, mam nadzieję, że Dziubulowi pomoże i problemy się nie powtórzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu. (k) Daj znać, jak trawka smakuje Pręguskowi. :)

      Usuń
  9. Widzę wiosnę w oczach kota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobry znak. Zwierzęta wiedzą najlepiej, że już wiosna. :)

      Usuń
  10. Wypasiony kocur ;) ja podziwiam sobie trawkę bo trawce nijak moje sierściuszki urosnąć nie dają ;) dlatego mają krem na kłaczki od weta ;)
    A jakże, pomocnik z niego zacny, niteczkę zębami przerywał, małą do zdjęć ustawiał, nitki rozplątywał i podawał z pudełka, tylko mu igieł tykać zabroniłam ;) Dziękuję, ile to się człowiek namęczy co by takie małe cuś łapkami uszyć, chyba zainwestuję w maszynę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastę na kłaczki też mamy. :)
      Pomocnika miałaś świetnego. :)

      Usuń
  11. dziubus sie nadaje na okladke magazynu,a ty jako fotoreporter :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ mnie się ta sesja podoba, piękne kolory, cudowny Pan Kot i wiosna w sercu (f)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziubul z tą trawą wygląda bardzo romantycznie:) U nas Minio też zaliczył L4 z tego samego powodu. Ale my sobie radzimy colonem. Chociaż chłopak wychodzi i może się paść do woli.

    OdpowiedzUsuń