Wstajesz i kot - wydanie specjalne live

- A teraz zapraszamy na wydanie specjalne naszego programu  z New Bird City w Massachusetts.
Nasz specjalny korespondent przedstawi państwu relację z bliskiego spotkania trzeciego stopnia z przedstawicielami ptasiego świata.  Halo, halo... Dziubul, czy nas słyszysz?

- Halo, halo... Witam państwa bardzo serdecznie z New Bird City. Właśnie oczekujemy na pojawienie się pierwszych białych rabusiów, którzy powodowani swoim łakomstwem, przybywają tu licznie, aby zrabować wszystko, co stanowi dla nich łakomy kąsek. 


 -Musimy być cierpliwi i zachowywać się bezszelestnie. Miejscowi radzą też, aby nie wykonywać gwałtownych ruchów, być wręcz nieruchomym i wtopić się w otoczenie.


- Uwaga. Są. Teraz mogą państwo dokładnie zobaczyć, jak przebiega proces kradzieży łakomych
kąsków z parapetów mieszkańców New Bird City.


- Złodzieje są bardzo sprytni. Pojawiają się niepostrzeżenie, namierzając obiekt z góry i przeprowadzają szybką akcję szabrowniczą.  Tu mogą państwo zaobserwować manewr odwracający naszą uwagę. Sprytny gagatek przechadza się mimochodem obok potencjalnej zdobyczy.


- Uśpienie czujności i chwyt słoninki w dziób. Proszę państwa, jak widzicie, wszystko rozgrywa się w ułamku sekundy.


 - Nadciągają posiłki. Trwa rabunek. Przynęta zostaje wyczyszczona do ostatniego kęsa.


- Wydarzenia dzieją  się na oczach postronnych przechodniów.


-Niestety, miejscowe władze są bezradne, a  złodzieje pozostają bezkarni. Nie udało się jeszcze schwytać ani jednego rzezimieszka. Mieszkańcy tego malowniczego miasteczka muszą być czujni jak kot, bo w każdej chwili mogą stać się ubożsi o wszystkie swoje smaczne kąski.  

              Specjalnie dla państwa Dziubul Bax Kolanko, New Bird,  Massachusetts.


Specjalne podziękowania dla pomysłodawcy akcji  i sponsora naszej relacji - ukochanego P. - przyjaciela z bractwa Phi Beta Melanż, bez którego pomocy materiał nie powstałby.

W roli łakomych kąsków wystąpiły kawałeczki słoninki.

Pomalowana na niebiesko

22 komentarze:

  1. Masz mewy na parapecie??! Wow. Mieszkasz blisko wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym, żeby były to mewy, wtedy mieszkałabym nad morzem :)
      Ale tak, mieszkam blisko wody, jakieś 10 minut spacerkiem od królowej naszych rzek. Stamtąd też przylatują rybitwy i stanowią dla Dziubulka nie lada atrakcję:) Odwiedzają nas też gołąbki, wrony, sikorki i wróble :)

      Usuń
  2. Hahaha, doskonałe :D
    Baxteriuszu, jesteś genialnym reporterem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Moniko (k) Mam nadzieję, że Twoje koty również obejrzały materiał :d

      Usuń
  3. Dziękujemy za tę trzymającą w napięciu akcję z pięknymi obrazkami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha! suuuper post! ale się uśmiałam :) Pozdrowienia dla ekipy tworzącej materiał i głaski dla Dziubula Bax Kolanko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za pozdrowienia (k) Dziubusz wygłaskany :)

      Usuń
  5. to kiedy kolejny odcinek ? :-P genialne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko pojawią się atrakcje, jesteśmy na miejscu i relacjonujemy dla Was na żywo :)

      Usuń
  6. Wróżę mu wielką kocio-reporterską karierę :)
    Arbuz przy takiej bliskości ptaków uciekłby na drugi koniec pokoju, schował się za nogi bądź krzesło po czym bezceremonialnie zacząłby skrzeczeć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas jest szał. Wystarczy, że szeptem powiemy "Baxter, Baxter, ptaszki", a Dziubul już pędzi na parapet. Jeśli ptaki długo tam urzędują, to skacze na szybę i je płoszy.
      Arbuz musi rewelacyjnie wyglądać taki skrzeczący. :)

      Usuń
  7. świetny pomysł i realizacja, padłam ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię rozbawiliśmy :)

      Usuń
  8. Reporter i relacja pierwsza klasa! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna relacja korespondenta Dziubula Bax Kolanko :>)
    Zazdrościmy takich ptaszków . U nas w tym roku posucha , bo za ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne :)
    I ta powaga kociulka, cudo :)
    U nas zdecydowanie większa zwierzyna, sarenki stadkami pasą się na podwórku, też jest na co polować.
    Ale ptaszki generowały zdecydowanie większe emocje, jak wreszcie przed oknem zawiśnie budka to się będzie działo :)

    OdpowiedzUsuń