Tu spojrzy, tam zajrzy... Kot ze świątecznej branży

  Dziubul wcielił się w rolę pomocnika i nadzorcy świątecznych przygotowań. Jest dosłownie wszędzie.
Nie śpi w dzień. Serio.  W kuchni nie można przebywać bez kota.  Materializowanie się w sekundę Dziubul
ma opanowane do perfekcji. Krok do przodu. Kotek jest zawsze o krok przed nami. Posiadł też tajemną wiedzę teleportacji i towarzyszenia w każdej czynności.
Pakowanie prezentów. Proszę bardzo, kot obecny. Trzeba trochę poszeleścić i podkraść wstążkę.
Gotowanie. Następuje materializacja kota w  punkcie obserwacyjnym na parapecie, który  na oku i mnie i gołąbki
za oknem. Taki spryciarz.
Odkurzanie. Strażnik odkurzacza trwa na posterunku.
Dekorowanie. O, to ulubione zajęcie. Wszystko trzeba sprawdzić, powąchać i pacnąć.
Wieczorne oglądanie filmu. Oczywiście tylko w towarzystwie  Dziublka. 
Notka na blogu. Dziub obok.
A w nocy dyskretnie i ekspansywnie, bo to całkiem sporawy koteczek,  spycha nas z poduszek.  Tam oczywiście śpi się najsmaczniej.
Jutro pieczenie szarlotki. Jak myślicie w czyim towarzystwie?









Pomalowana na niebiesko

32 komentarze:

  1. Jakie piękne zdjęcia ależ on fotogeniczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kuchnia bez kota? nie ma szans! Pola pomagała przy pierniczkach- szczególnie jak słyszała brzęczące kuleczki do dekoracji! :D

    zapraszam na pierniczki! i życzę Wesołych Świat!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka na ma mine niewiniatka:) sliczny pomocnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przecież to niewiniątko w klasycznej kociej postaci :))

      Usuń
  4. Zaglądam do Ciebie przedkolędowo i życzę zdrowych i pogodnych Świąt.Przekaż też małe czochranko za uchem dla Dziub - Dziuba. Ala z Czarnego Dunajca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie (k) Czochranko przekazane :) Buziaki (k)

      Usuń
  5. no Dziubul przepiękny jak zawsze :-) a prace domowe bez kota? najlepiej dwóch?- nie ma szans hihi moje futra zawsze materializują się w najodpowiedniejszym(oczywiście dla nich) momencie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gdybym miała dwóch pomocników, tak jak Ty, to chyba nie musiałabym już nic robić :))
      Dzięujemy za miłe słowa (k)

      Usuń
  6. Bardzo piękne, zdjęcia:) udane ujęcia:) tak to jest z kotkami:) mój jak wyczuł karpia to chciał szału dostać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (k) Dziubul niestety nie pała miłością do ryb. A szkoda. :)

      Usuń
  7. Pomocnika macie pięknego, jakby miał pominąć dekorowanie czy przygotowania w kuchni?:) A to że zajmuje poduszki musi być całkiem miłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajmowanie poduszek jest bardzo miłe :) Budzimy się rano i od razu oczy skierowane są na Dziubula. Sama słodycz na dobry początek dnia :)

      Usuń
  8. Dziubulek to pracowity kotek, a potem w święta padnie na sofie i westchnie "Aaaale się narobiłem! Beze mnie nie daliby rady" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie daliby rady, nie dali. Ty masz lżej Moniko, bo masz dwóch pomocników :)

      Usuń
  9. Jak fajnie, że masz pomoc w kuchni i w pakowaniu i we wszystkim innym :) Lumka mi dziś też we wszystkim towarzyszyła i przyznaje, raźniej mi było :) Wesołych Świąt Wam życzymy :) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że od razu raźniej z naszymi pomocnikami? Dziękujemy za życzonka (k)

      Usuń
  10. Swietne ujecia!
    Wesołych Swiat !
    dziekuje za zyczenia

    OdpowiedzUsuń
  11. wesołych świąt, spełniania marzeń i dużo uśmiechu każdego dnia w 2014 roku ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne foty. :)
    Ciekawa jestem, jak się najczęściej zwracacie do Dziubula, Baxter czy Dziubul. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (k)
      Chyba częściej mówimy do niego Dziubulek. Tak twarzą w pyszczek :)
      Jeśli go wołamy i chcemy, żeby do nas przyszedł, zwracamy się "Baxter". Wtedy wiemy, że na pewno przyjdzie :)

      Usuń
  13. Taki pomocnik to istny skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie teraz odsypia te przygotowania :)
    Wesołych Swiąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsypia, odsypia :) Były malutki problemy z brzuszkiem, ale już wszystko w porządku.
      Dziękuję za życzonka :) Wesołych Świąt :)

      Usuń
  15. Ja osobiscie uwielbiam takie towarzystwo .... cóz a że potem w pierniczku znajde kłaczka -trudno ;-)
    Kociaki gdy nam nie towarzyszą to dopiero powód do zmartwień hehehe :-)))
    Miłego świętowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. :) Również życzę Wam miłego świętowania :)

      Usuń