Poduszkowiec świąteczny


  Kot nie byłby sobą, gdyby w mig nie wypatrzył nawet drobnych zmian, zachodzących na jego terytorium.
Dziubul szybko więc zorientował się, że coś nie gra w krajobrazie kociego, poukładanego świata.
Oczywiście rozpoczęły się manewry zwiadowcze mające na celu zapoznanie się ze zmianami. Świąteczne poduszki pacnięte i zaakceptowane, więc hulaj dusza, piekła nie ma. Można w nich urządzać zabawy w chowanego i  łazić
do woli po mięciutkich reniferach. Tak więc mamy w domu poduszkowca świątecznego, który bacznie nadzoruje pojawianie się kolejnych bożonarodzniowych ozdób.
W zeszłym roku, z miną niewiniątka, mały szkodnik Dziubulek łapką zrzucił przezroczystą, wypełnioną wodą śnieżną kulę z Mikołajem. Na szczęście byłam w pobliżu.  Kot ocalał, kula nie.
W tym roku wszelkie szklane ozdoby pełnią swoją funkcję tylko i wyłącznie:
a) pod sufitem, 123 metry poza zasięgiem kocich łapek,
b) w naszej obecności.




   Dotarła do nas nagroda w rozdaniu u naszych ulubionych devonków Atoma i Antka.
Od dziś zakupy robię z kocią łapą, czyli z odjazdową torbą od Mami i chłopaków, pachnąc misiowymi perfumami. Mami wiedziała co robi, dodając do paczuszki zapach, którego wcześniej nie znałam. 
Lodówkę zdobi przepiękny magnes, a na koszulce pojawi się cudna, błyszcząca grafika.
Dziubul  zachwycony długo obwąchiwał wszystko to, co znajdowało się w przesyłce.
Dziękujemy Wam serdecznie za przepiękne prezenty. 





A na koniec jedna z moich ulubionych piosenek, do której powstał mój ulubiony teledysk z dzieciństwa.


Pomalowana na niebiesko

31 komentarzy:

  1. Ozdoby świątecznie to często ulubione zabawki zwierzaków - tak ładnie wyglądają, że aż nie mogą powstrzymać się i muszą pobawić się nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Są błyszczącą, często okrągłą nowością, więc nie można się im oprzeć. :)

      Usuń
  2. Poduszki to chyba jedna z najbezpieczniejszych ozdób świątecznych w obecności kota ;) A wszystkie szklane kule, bombki, świeczki, a nawet choinka z łańcuchami i światełkami - nie mają szans sam na sam z kotem ;) A Dziubul przepięknie się prezentuje wśród reniferowych poduszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Masz rację. Świąteczne ozdoby nie maja szans z kotem. :)

      Usuń
  3. dziubus naszczescie pasuje kolorystycznie do ozdob :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia. I prezenty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje już próbowały okudlić torbę, ale się nie dała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, czarny kolor wręcz mobilizuje koty do zostawienia na nim kępek sierści :)

      Usuń
  6. No ale jak poduszki idealnie dopasowane do kota! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziubul jak rasowy szwed wygląda ;)
    ...nie mogłam się oprzeć żeby pachnącego misia nie włożyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... świąteczny kot szwedzki :) Swoją drogą, czy jest taka rasa? :))
      A co do misia, to trafiłaś w dziesiątkę :) Wiedziałaś, co mnie jeszcze ucieszy :)
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. na pewno jest norweski leśny :) pewnie że wiedziałam! miłośniczkę perfum wyczuję na kilometr.. ;)

      Usuń
  8. Poduszkowiec świąteczny! jak mnie się to określenie podoba :)
    A kto to widział trzymać w domu, baa! w zasięgu wzorku i łapek kota, kuleee. Magiczną kule ze spadającymi płatkami śniegu. Kot-kula, kula kot, to se ne da :-)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś :) Masz rację, szklane ozdoby i kot - to chyba nierealne połączenie. :)

      Usuń
  9. Koty tak mają,moje tak samo jakakolwiek zmiana choć by najmniejsza zaraz trzeba zbadać i łapką pacnąć powąchać,przystojniak z niego nie ma co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno zmienić się powiedzenie "sokole oko" na "kocie oko" :)
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  10. Ooo.... widzę, że poduszki idealnie pasują do kota :) (h)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nawet myśleć nie chcę co będzie jak stanie choinka o ile w ogóle będzie stała. W poprzednim roku choinka przeważnie leżała a sierściuchy (sztuk pięć) najpierw pościągały mi bombki (ze względu na koty-plastikowe bo szklane w większości potłukły w poprzednich latach), potem pogryzły kabelki od lampek następnie ganiały po mieszkaniu z gwiazdkami szydełkowymi w pyszczku. Na koniec same robiły za ozdoby świąteczne ale choinka nie była w stanie utrzymać bombek o wadze 3 do 8 kg :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładne przeboje świąteczne macie w domu :)) Nieźle się uśmiałam, czytając Twój komentarz i próbując wyobrazić sobie sierściuchy na choince, albo z szydełkowymi ozdobami w pyszczkach :))

      Usuń
  12. Dziubulowi bardzo do twarzy w tych nowych poduszkach:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne te poduchy! bardzo mi się podobają:) do mojego mieszkanka w sam raz by pasowały:P hehe:) kociakowi się chyba też spodobały:) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Tak, Dziubul jest zachwycony :)

      Usuń
  14. też cekam na paczke od Atoma i Antka! :)
    Dziubul jak zwykle dostojny, szalony! A Polcia aktualnie wkurzona, bo remont w pozostałych pokojach... ale sie drze ;)

    zapraszam na nowy przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polcia ma prawo być wkurzona :) Kto to słyszał kotka zamykać w jednym pokoju. Przecież on musi wszystko widzieć i nadzorować :)

      Usuń
  15. Ale cudowne reniferki :)
    A Kot może wszystko.
    Też zrezygnowałam z mnóstwa rzeczy na rzecz Kota, ale nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzeczenia bywają czasem przyjemne, prawda?

      Usuń