Podróż z psem, który myśli, że jest kotem.

Jak wygląda? A tak, że przez całą czterogodzinną podróż samochodem  mam psa na kolanach.
Nie da się inaczej. Pies musi siedzieć na człowieku i tyle.
Szkoda, że Bruno jest w tej materii bardziej koci niż Dziubul.




Nie wiem, doprawdy nie wiem, po co mam wchodzić na kolana, skoro robi to ten sierściuch?
To powinno Ci w zupełności wystarczyć.

Pomalowana na niebiesko

29 komentarzy:

  1. Mam to samo - sama już nie wiem czy mój Maciek jest psem czy już kotem =))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochany pies :) A Dziubul ma rację, skoro kto inny zajmuje kolana, to po co on jeszcze ma się pakować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bruno okazjonalnie włazi przy każdym naszym spotkaniu, więc Dziubul mógłby się przemóc i zmienić ;)

      Usuń
  3. moje futra siedza w aucie przy tylniej szybie i jopia sie na to co mijamy :] trzymanie w klatce odpada, maly tak drze dziob i depta po duzym, ze nie da sie spokojnie jechac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szalenie ;) ... szczegolnie jak potem trzeba koty odczepic od wnetrza auta i zapakowac w klatke :]

      Usuń
  4. moze bys nam zaprezentowala twojego pieska w calosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, piesek już był :) O tu http://pomalowanynaniebiesko.blogspot.com/2013/07/whos-that-dog.html

      Usuń
  5. podróż Poli to koncert miauczenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To macie wesoło. U nas jest cicho, ale tylko dlatego, że Dziubul nie lubi podróży.

      Usuń
  6. Urocze stworzenia:)
    Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, dodajemy do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostawili kota, wzieli psa i sobie pojechali, skandal. Przyjadę i Dziubka Dziubulka zabiorę ;)
    A więc to Ty....cześć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie zostawili kota :) Dziubul został ze swoim operatorem wędki :)) To ja taka wyrodna pancia z psem podróżowałam :))

      Usuń
    2. Mina kota mówi wszystko ;)

      Usuń
    3. Fakt, mina wymowna ;) Chyba mi wybaczy, co?

      Usuń
    4. zawsze, przecież wie jak go kochasz :) ukochaj go i od nas :)

      Usuń
  8. Mina Dziubulka bezcenna :D
    A nasz nowy kotek przybiega kiedy tylko ktoś zacznie sobie pogwizdywać, też ma problem z tożsamością gatunkową... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musi zabawnie wyglądać. Ciekawe, czy będzie też aportował. :)

      Usuń
  9. hihi takie podróżowanie to musi być frajda :) a Dziubulek dorośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję Aguś, że Dziubulek w końcu dorośnie :)

      Usuń