Lokalnie i niebiesko

Pochmurny, ponury dzień. Z nieba siąpi milion kropelek, wycieraczki pracują na najwyższych obrotach.
Jedziemy jedną z ulic naszego miasta.
P: -Zobacz, Dziubulek.
Ja: -Gdzie?
P: -Tam, na ścianie bloku.
Ja:-????
P: -No patrz. Tam.
Ja: -Dziubulek! Dziubul tu, Dziubul tam.



Paczę i oczom nie wierzę!

I moim oczom ukazał się taki oto widok.






Pomalowana na niebiesko

20 komentarzy:

  1. Teraz trzeba będzie ich pilnować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie kociakii *.* super :) pozdrawiamy Dziubula!

    zapraszam na setny post- łosoś i muffiny!

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny pomysl, widac ze kociarze mieszkaja, lub zarzadzaja:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne :) Jak kiedyś będę miała własny dom to takiego kota sobie namaluje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie fajne ścienne Dziubulki :) i jak nie wiele trzeba, by wywołać uśmiech na naszych twarzach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedactwo zmokło na pewno... ;)

    Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajne. To jakiś prywatny budynek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest chyba niedawno odnowiona kamienica/blok. Nie wiem, czy administratorem jest osoba prywatna, spółdzielnia, czy wspólnota mieszkaniowa.

      Usuń
  8. Hahahahahahahaha dobry ten Twój P. Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ktoś miał super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, świetny Dziubul i pomysł na kamienicę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mina Dziubulka bezcenna i niepowtarzalna :) ale mieć takie widoki na budynku przed moim oknem też bym chciała :d

    OdpowiedzUsuń