Wieczorne wygibasy

Wzmożona aktywność wieczorową porą.
Oczywiście zabawa odbyła się w gronie członków bractwa Phi Beta Melanż.








Pomalowana na niebiesko

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Była ich całą seria, zmieniało się jedynie położenie uszu :)

      Usuń
  2. pierwsze zdjęcie: podeszła bym, ukucnęła i ucałowała te dwie śliczne łapki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślisz, że nie całuję? Całuję codziennie po 100 razy :))

      Usuń
  3. On jest taki słodki i puchaty stworzony do przytulania i głaskania <3
    Mi się najbardziej podoba 3 i 4 boskie są :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym go chyba wypuczyła na śmierć :* puchate słodkości :)
    fajny ma drapak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, co ja będę mówić... On jest przefajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ma pyszczulek puchaty, mmmm buziaki, buziaki i jeszcze raz buziaki w ta mordeczke kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodka kupa futra. ;)

    A jak taki drapak się u Was sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drapak bardzo długo służył do zabaw lub leżenie. Teraz sporadycznie do drapania. Główny, duży drapak jest regularnie drapany i służy do ostrzenia pazurków.

      Usuń
  8. wiadomo wieczorne ćwiczenia na lepszy sen wskazane ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Udana sesja! Pierwsze zdjęcie jest mega! Cudny chłopak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale on piękny ! :) Na ostatnim zdjęciu jak model (k)

    OdpowiedzUsuń