Piecz razem z kotem - ciasto czekoladowe Neli Rubinstein z polewą Ganache



 Śmiało można rzec, że  rozpoczął się sezon na czekoladę. Za oknem zimno i pochmurno, promienie słońca dzielnie walczą i próbują przedostać się jeszcze przez chmury. Ja postanowiłam poprawić sobie nastrój za pomocą czekolady, znanej ze swoich kojących właściwości.  
Pieczenie ciasta czekoladowego nadzorował oczywiście Dziubulek. 


Ciasto czekoladowe Neli Rubinstein

Przepis na formę o średnicy ok. 20 cm.

180g masła
150g cukru (3/4 szklanki)
160g czekolady (gorzkiej, najlepiej o 70% zawartości kakao)
3 żółtka
3 białka
100g mąki (3/4 szklanki)

Piekarnik rozgrzać do 120 stopni. Ja posiadam piekarnik gazowy, więc zwiększyłam temperaturę do ok. 150 stopni.
Tortownicę  wysmarować masłem i posypać  mąką.
Czekoladę połamać na kawałki, rozpuścić w kąpieli wodnej lub na parze  i lekko przestudzić. Utrzeć mikserem  masło aż będzie miękkie. Dodać cukier i dalej ucierać, aż masa stanie się puszysta.  

Cały czas miksując dodawać porcjami rozpuszczoną czekoladę oraz żółtka. 
Wsypać mąkę i połączyć składniki na jednolitą masę.  Białka ubić na sztywną pianę.
Pianę dodawać stopniowo do ciasta i całość mieszać delikatnie za pomocą łyżki aż do połączenia się składników 

w jednolitą masę. Przełożyć ciasto na blachę. Piec na środkowej półce, aż będzie lekko odchodzić od formy
 i patyczek po nakłuciu będzie całkiem  suchy. 

 Ganache - polewa czekoladowa
         
1 tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady
pół szklanki śmietany  kremówki

pół laski wanilii

Pokruszyć czekoladę do miski.
Kremówkę zagotować ziarenkami wanilii, gorącą zalać czekoladę.
Zostawić na kilka minut, po czym dokładnie rozmieszać, aż cała czekolada się rozpuści, polać ciasto. 


                                                                Smacznego :)


                             


                                   










Pomalowana na niebiesko

18 komentarzy:

  1. wyglada przepysznie,ale mi smaka narobilas, mam nadzieje ze bede miala kiedys czas upiec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic trudnego, ciasto robi się bardzo szybko. :)

      Usuń
  2. mmm czekoladowo... uwielbiam Twojego kota!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasto do filmu idealne :D uwielbiam ten film, ostatnio natrafiłam na książkę, ale była to druga część, muszę się zaczaić w bibliotece na pierwszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie czytałam. Muszę zerknąć w bibliotece :-)

      Usuń
  4. A jak się kolor zielony zgrał ;) cieszę się że paczuszka dotarła :)
    Będę to powtarzać w kółko Dziubul ma fantastyczny kolor! A ciasto hmmm aż się głodna zrobiłam, pysznie to wygląda widać że masz rękę do wypieków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo lubię piec. Wtedy się odstresowuję :)
      Jutro postaram się zrobić wpis o prezencikach od Was :)

      Usuń
  5. czeko czeko czekolada!!!!! jaaa! to je to:D kochamy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciasto pewnie pychota, uwielbiam wszystko co czekoladowe :) A Dziubulek widzę nawet czekoladę musiał sprawdzić czy na pewno odpowiednia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziubulek sprawdzał zapach i stwierdził, że dla niego czekolada jest niejadalna :)

      Usuń
  7. Tak mi narobiłaś smaka tym ciachem, że se przypomniałam o czekoladowych muffinkach w lodówce, choć pewnie nie były tak pyszne, jak Twoje ciacho. Herbatka też była.
    Bardzo mi się podobają zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mufinki uwielbiam, a te z czekoladą szczególnie :) Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  8. kocham czekolade! pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń