Perfekcyjne dokocenie, czyli przybycie Pana Kota

   Dokocenie, czyli przybycie kolejnego kota. Marzyłam o drugim kocie... i jest.
Pan Kot jest niebieski, perfekcyjny w każdym calu, dystyngowany, elegancki. Jak to Brytyjczyk.
Pan Kot ma przyjaźnie zawinięty ogonek, wielkie niebieskie serce i rybkę. 
Pan Kot przybył do nas z daleka.
Pan Kot rozkochał mnie w sobie bezgranicznie.
Pan Kot znalazł się u nas za sprawą cudownej osóbki, którą poznałam  dzięki wspólnej pasji - dzięki miłości
do kotów.
Pan Kot jest niespodzianką, małym dziełem sztuki stworzonym  przez Manitę z Manitowiska
Perfekcyjne dokocenie bez syków i łapoczynów, a wręcz przeciwnie przyjęte przez Dziubulka z zaciekawieniem i  spokojem .
Było patrzenie sobie w oczy, było upajanie się zapachem, bo Pan Kot pachnie obłędnie, było przytulanie się
i pilnowanie nowego przyjaciela.
Manito jesteś prawdziwą artystką. Sprawiłaś mi ogromną radość.

Dziękuję Anitko.

                                                      Oto Pan Kot we własnej osobie















Pomalowana na niebiesko

29 komentarzy:

  1. Oba kociaki są takie kochane :) A Anita odwaliłam kawał dobrej roboty, efekty są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki ten Pan Kot jest piękny i też niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. łezka w oku mi się zakręciła- jakie foty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia. Super jest. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękny :)
    masz teraz dwa niebieskie koty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mi dokocenie, miał być żywy towarzysz dla Dziubucha : P

    Nad kotem zdążyłam się napodziwiać u Manity, zanim tu trafiłam. Może nie jest to moją zaletą, ale nie cieszy moich oczu byle jaka twórczość. Za to uwielbiam patrzeć na takie dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały kocur dotarł do Ciebie i od razu widać jak się miłują:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocza mucha, kociak z klasą ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe dokocenie :) Jestem pełna podziwu dla rękodzieła, bo sama mam dwie lewe ręce do takich rzeczy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. trzy ostatnie zdjęcia powalające!!!! ale fajny prezent :) zdolniachy z Was obu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie dziwie sie ze dziubus sie zainteresowal i pokochal, z calym szacunkiem,bo to mi wyglada bardziej na pana mysz niz pana kota :P,ale i tak bardzo ladne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. takiego dokocenia tylko pozazdrościć :) nowy Pan Kot jest fantastyczny :) świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o jaki fajny !!! Ostatnie zdjecie jest boskie :p

    OdpowiedzUsuń
  14. rany...jakie to słodkie stworzenie :* zacałowałabym na śmierć :*
    świetne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hehe, pierwsze koty za płoty,
    teraz ma kumpla "do zabawy":)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam koty. Miałam kiedyś dachowce - słudziutkie czarniutkie, do swojego domu też wniosłam koty. W zeszłym roku zamieszkał z nami Cornish Rex. Wybierałam pomiędzy rosyjskim niebieskim a cornishem. Ze względu na charakter, stosunek do malutkich dzieci wybrałam cornisha. Niebieski chyba by nie zniósł tych nieskończonych pieszczot:) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie chciałam brytyjczyka, wynikiem tej chęci jest Rudi uratowany ze śmietnika i Pizdryk z pola :)))))
    Ale nadal kocham piekne, niebieskie koty. Wszystkie koty kocham, ale niebieskie tak wyjątkowo, taka pierwsza miłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zrealizować marzenie o niebieskim kocie :)

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję :)
      kiedyś..

      Usuń