Mały budda

Nasz prywatny posążek.




Pomalowana na niebiesko

23 komentarze:

  1. jaki ten kocurro jest genialny! super super!

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie, jaki brzusio! Taki budda to na pewno codziennie przynosi szczęście!! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jesteśmy szczęśliwi, że jest z nami. :)

      Usuń
  3. grubasek słodziaczek :) dużo je? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Matki, już nigdy nie nazwę Chudego gruchą =)), sorry Dziubulek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha =)) No Chudemu do gruchy jeszcze daleko. :-)

      Usuń
  5. A jaki brzuuuuuuuusiol !!! Zupełnie jak mój Tygryssso :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo Dziubulek - prawdziwy z Ciebie budda :) (h) x-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale nie taki mały ten Budda... ;) A na pierwszym zdjęciu nawet pępek widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. to trzeba glaskac i pocierac ten brzusio na szczescie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie, widać pewne podobieństwo ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno Wam przynosi szczęście :) cudnie wygląda ze swoim woreczkiem :-) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękny :) tyle kochanego ciałka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. (h) :) Jaki cudowny kocurro,pulchniutki, aż chce się go przytulić!
    Uwielbiam niebieskie koty :)

    OdpowiedzUsuń