Wystawa kotów w Pucku, czyli dziubulkowy konkurs piękności

  Pisałam już, że będąc na wakacjach na początku lipca, odwiedziliśmy wystawę kotów rasowych w Pucku. Jeśli gdzieś w pobliżu odbywa się taka impreza, pewnym jest, że mnie tam znajdziecie. Tak było i teraz.
Bardzo miła atmosfera, przesympatyczni hodowcy, z którymi można było pogawędzić, bo przecież są tak samo zakochani w swoich zwierzakach jak my. I co najważniejsze przepiękne koty.
Zakochałam się w devonach i sfinksach kanadyjskich, bo są to stworzenia bardzo otwarte i kontaktowe, lgnące do człowieka. Wyróżnia je również niezwykła, oryginalna uroda.
Na wystawie nie zabrakło również kotów brytyjskich.


Avari Fabricat*PL 








Pomalowana na niebiesko

11 komentarzy:

  1. Avarka poznaję z daleka a chudzielce łamią mi serce (k)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avarisia nie da się pomylić z innym kotem. Do chudzielców devonków też wzdycham.

      Usuń
  2. Byłam kiedyś na wystawie w Szczecinie ale tyle ludzi się tłoczyło,że nie sposób było dojść do kotów :(

    Dziękuję, Twój ogonek też jest śliczny, z taką mordką przy boku nie da się mieć złego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, piękne zdjęcie Osiołka! A chudzielce! Uwielbiam x-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ta ruda piękność jaka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka odważna :) Bardzo kontaktowy kociak :)

      Usuń
  5. Avarika nie sposób nie rozpoznać, wyróżnia się w tłumie :) a Devonki od jakiegoś czasu BARDZO przykuwają moją uwage :)niestety Szymon mojego nimi zainteresowania, nie podziela :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym chętnie obejrzała z bliska takie cudeńka X-)

    OdpowiedzUsuń