Kot poliglota





Bo język wroga znać trzeba.
hau, hau ...

Pomalowana na niebiesko

10 komentarzy:

  1. Lumi siedzi przy mnie i tylko uszka jej tak śmiesznie chodzą :) Baxterek ma szczekanie opanowane do perfekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześledziłam trochę bloga i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem Twego daru pisania. Z wielką przyjemnością się Ciebie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  3. hi hi hi :D
    Oj ma kot zdolności językowe i to duże! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Riko robi tak samo jak mu za wysoko cićka przywiąże i nie może go dosięgnąć:D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero włączyłam filmik - moja Ptyśka wydaje identyczne dźwięki, ale wyłącznie na widok żywego gołębia za oknem, albo muchy na ścianie. ; ) Na zabawkę nawet nie spojrzy. : ]
    Za to obudziła się właśnie na te odgłosy i zrobiła oczy, jak złotówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym zobaczyć minę Ptysi. Swoją drogą bardzo cukiernicze imię nosi Twoja kotka :) Super pomysł.

      Usuń
  6. Jakbym Arbuza słyszała :D też tak stęka i gada do ptaków ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. mój kot też wydaje takie dźwięki jak widzi ptaki :)

    OdpowiedzUsuń