Baxter Chryzostom Pasek

  Co łączy Dziubulka ze staropolskim pieniackim pisarzem, który zapisał się w dziejach literatury, tworząc ku potomności i niezadowoleniu maturzystów swoje Pamiętniki?
Fizjonomia? To kwestia sporna. Ja uważam, że nie są do siebie podobni.  Gwałtowność? Też nie. To kot spokojny, wyważony, sprytny, zwariowany w swoich pomysłach, ale nie gwałtowny.
Towarzyskość i umiejętność bawienia nas. Tak. To chyba jedyne cechy, które łączą obydwu panów.
I pasek.
Pasek, który jest jedną z ulubionych zabawek Baxterka.  Bawią się nim o poranku wyłącznie członkowie stowarzyszania Phi Beta Melanż . W buszowisko zamienia się wówczas łóżko, na którym zazwyczaj śpię ja i jestem skutecznie budzona przez harce ponad sześciokilogramowego koteczka, pląsającego i brykającego sobie beztrosko za paskiem.  Na moje szczęście czasem udaje mi się wstać wcześniej i  nacieszyć oczy oraz duszę widokiem paskowej zabawy.










Pomalowana na niebiesko

23 komentarze:

  1. Jak ja lubieeee czytać Twoje wpsiy :) tak fajnie opowiadasz, że człowiek jest w stanie wyobrazić sobie (TU np) te poranne pobudki z 6kg brykającym niedźwidkiem :-) o pasku nie pomyślałam, ale po pracy zrobie przegląd szafy w poszukiwaniu odpowiedniego:) do pysia Baxterkowi w zieonym (f)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :) Bardzo się cieszę, że moje wpisy się podobają. :) Koniecznie wypróbuj pasek, zobaczycie jaka to frajda :)

      Usuń
  2. Podpisuję się pod Agą, świetnie piszesz o Dziubulku :) Piękne zdjęcia dopełniają całości.
    Baxterek z paskiem wygląda jak rozbawione dziecko, a nie jak stateczny i wyważony Pan Kot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taki dzieciaczek jeszcze :))
      Dziękuję Moniko (f)

      Usuń
  3. To szare futro fajnie kontrastuje z innymi kolorami nasyconymi. Spróbuj kiedyś z mocnym różem. :)

    PS Mój T. też jest lepszy w zabawach z wędką, zdaniem kotów, czego nie zupełnie kumam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, choć z jaskrawym różem może być problem. Mam tylko pastelowy odcień :) Faceci mają zupełnie inną technikę zabawy z kotem :)

      Usuń
  4. Jeszcze tylko dodam, że drugie zdjęcie jest tak fajne, że nie mogę się napatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. he:D geniusz z niego:) a w tych niektórych pozycjach jak taki słodki grubcio z paskiem wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziubuś jaki rozbrykany :)) Zgadzam się z poprzedniczkami fajnie piszesz a ostatnie zdjęcie jest mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja dopiero na forum przyuważyłam, jaki to się KAWAŁ kota zrobił :-) no normalnie w szoku jestem! jest co pogłaskać, oj jest (f) a kita w obowodzie to chyba ze 2ocm ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, masz rację. Kawał kota. Dziś było ważenie i stwierdzam, że Dziubul cały czas rośnie i przybiera na wadze. @-) A kita rzeczywiście ma dużą objętość. Kawał ogona :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Puszyste futerko, kot słusznej wagi brytyjskiej :))

      Usuń
  9. Ostatnie zdjęcie najlepsze!:) A Twój kociak taki puchaty,że aż chce sie Twoje zdjęcia głaskać :) Twoja odpowiedź u mnie na blogu jak najbardziej prawidłowa:) Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Ostatnie zdjęcie aż się prosiło o b&w. :) Zaglądaj do nas częściej :)

      Usuń
  10. Na przedostatnim zdjęciu ma minę z serii "Dlaczego już zabrałaś?:(" ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak... znam ta rozkosz brykajacego 6 kilogramowego koteczka... u mnie to jeszcze wystepuje w dwupaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za komentarz u mnie :):) Może używałaś nieodpowiedniego oleju? Jak mi się uda zmusić Lunę do pozowania to bonusiki będą;)

    OdpowiedzUsuń