Widziałam kota cień

   Nie wzbił się co prawda do góry jak wiatr, ale właściciel cienia z gracją wskoczył na parapet i, jak na kota posiadającego duszę romantyka przystało, przez pół nocy wyglądał przez okno. Ciekawe o czym wtedy myślał.
Tak jest prawie codziennie. Wieczorem i w nocy rolety muszą być podniesione, bo jeśli jest inaczej, to Dziubulek odgina sobie jedną z nich  łapką i wchodzi pod nią. 
W dzień Baxter też uwielbia przesiadywać na parapecie i obserwować życie za oknem. Często odwiedzają go ptaszki. Jednak odkąd zrobiło się cieplej, przylatują bardzo rzadko.






Pomalowana na niebiesko

8 komentarzy:

  1. Moje futrzaki całe dnie przesypiają, albo na parapecie, albo w łazience, bo chłodniej. Okazjonalnie polują na zagubione muszki ;) a rolety muszę mieć non stop podniesione, bo oburzone w nie drapią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego się nie robi dla kotków, nawet kosztem naszej prywatności :-)

      Usuń
  2. Pierwsze zdjęcie przeurocze :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to o czym? O kumplu do towarzystwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. moje ulubione, parapetowe zdjęcia :) romantyczny Pan Kot (f)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie Agnieszko będzie więcej parapetowych :) Już niedługo :)

      Usuń