Spałem, śpię, będę spał...

Jak Wam mijają gorące dni? Wiem, że o spaniu już było, ale taka już nasza upalna codzienność.
Tak więc standardowy standard, czyli leniuchowanie do granic przyzwoitości, oczywiście w wydaniu kota,
no bo przecież ktoś  nie śpi, aby spać mógł ktoś. Żeby było jasne, tym drugim ktosiem jest Dziubulek.
Kot śpi.
Śpi o poranku, kiedy dom pustoszeje. Ciekawe o czym wtedy śni. Podobno sen kota zawsze obraca się koło myszy. Ale jeśli kot nie wie, co to mysz? To co mu się śni?
W samo południe kot otwiera leniwie jedno oko, później drugie, siada i znów zamyka oczy. Siedzi i śpi. Wasze futerkowce też tak mają?
No dobra, znów się kładzie, bo leniwy śpi siedząc, a pracuje leżąc. Taka praca, cóż poradzić?
Wstaje, kiedy wracamy, żeby nas przywitać. Tak, tak, zdarzają się momenty łaskawości.
Potowarzyszy nam, zrobi obchód włości, wrzuci coś na ząb, pomarudzi  i nadchodzi czas na popołudniową drzemkę. Czyli trzy godzinki dla słoninki.
Jedną z dewiz życiowych kota jest zapewne powiedzenie Kto się wyspał ten zdrowy.
Wszystko jasne. Nie kwestionuję już więc zdrowego trybu kociego żywota.
Wzmożoną aktywność notujemy wieczorami, nocami, o świcie i w weekend. Kot też przecież musi odpocząć
od pracy :)

Koteczku, skąd możesz mieć pewność, że całe twoje życie nie jest snem…?





Pomalowana na niebiesko

7 komentarzy:

  1. Ale fajnie i słodko wygląda to twoje futerko jak tak sobie chrapusia;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, zwłaszcza w welonie z kołdry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot ma szczęście, ze tak pięknie wygląda kiedy śpi. Dlatego tak chętnie wybaczamy mu to leniuchowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samemu chciałoby się tak leniuchować bez końca :)

      Usuń