Kąpiele słoneczne

    Wraz z nadejściem słonecznych dni zaczął mnie nurtować pewien fenomen zauważony u kotów.
Czy to kot domowy, czy wychodzący, każdy, pomimo swojej futrzanej okrywy, uwielbia wylegiwać się w słońcu.
 Jak to jest? Czy takiemu kotu nie jest za gorąco? Ja chętnie odsunęłabym na jego miejscu zamek błyskawiczny
i wyskoczyłabym z takiego ciepłego wdzianka. A kot nie. Wygrzewa się w promieniach słonecznych, niekiedy nawet kołami do góry i wygląda przy tym na szczęśliwego, a nie umęczonego upałem. Widocznie kotu również służy witamina D wyzwalana przez słoneczko.

A Wy, podczas kąpieli słonecznych, nie zapomnijcie o kremie z wysokim filtrem. 
Całe szczęście, że my nie należymy do gatunku futerkowców.


Dziubul zażywający słonecznej kąpieli





Pomalowana na niebiesko

8 komentarzy:

  1. Ale on jest uroczy! Tak by się go wzięło za te pucie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację. Nie można przejść obok niego, nie miziając. Ale chyba wszyscy tak mamy :)

      Usuń
  2. ale fajne foty, a te zębiska:D jakby próbował się uśmiechnąć ale mu nie wyszło i się skrzywił...a z drugiej strony, to chyba miał dość sesji zdjęciowej i wolał się sam słonkiem rozkoszować:) moje kociaki też kochają w słońcu siedzieć:) pozdrawiamy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Masz rację. Minki mówią same za siebie :)) "Daj mi już spokój kobieto" .

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia - super uchwyciłaś miny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje koty w takie upały uciekają od słońca. Brzuchy wywalone, tak, ale w miejscach jak najchłodniejszych.

    OdpowiedzUsuń